Świat pełen jest Duchów i Istot Subtelnych - do tego na pewno nie muszę przekonywać nikogo, kto czyta ten wpis. Jak więc wygląda to z perspektywy kogoś, kto zdaje sobie sprawę z tego, że każdy kamień i roślina posiada swojego ducha? I jak nie popaść w depresję podczas spacerów do lasu, gdzie stąpamy przecież ciągle po trawie, ziemi czy kamieniach? Tak moi drodzy, dzisiaj o Animizmie.
Czym jest Animizm
Animizm to pogląd, który mówi nam, że wszystkie elementy, rzeczy i struktury pochodzenia naturalnego (np. kamienie, rzeki, rośliny, zwierzęta itp.) mają w sobie ducha. Podczas praktyki korzystamy z cnót danego kamienia, rośliny czy terenu lub jego elementów np. zaklinając dany kamień, by ten wsparł nas w naszej pracy. No i właśnie... Wszystko ma ducha... A jak to się ma do naszych spacerów?
Cóż, jest to (jak wszystko w szeroko pojętej ezoteryce) kwestią podejścia. Najłatwiej się śpi, traktując np. las jako jeden organizm, jedno miasto. Większość lasów posiada swojego Strażnika i Duchy Lokalne. Duchy te wiedzą, kiedy wchodzimy do lasu, słyszą nasze przywitanie, a i niejeden z Was na pewno czuje Ich obecność kiedy powstrzymuje się, żeby nie odwrócić głowy podczas wieczornego spaceru. W takiej formie, traktujemy ziemię, po której stąpamy, jako swego rodzaju społeczność duchów, która doskonale rozumie, że nie mamy asfaltu, po którym moglibyśmy chodzić - a i tego zresztą by nie chciała. Ufff, można odetchnąć. Tak! Tak długo jak nie robimy krzywdy np. śmiecąc w lesie, zachowując się w nim nieodpowiednio czy np. kopiąc kamień po drodze bo akurat nam się nudzi.... - czego nie skomentuje, jesteśmy bezpieczni.
Relacje z naturą
W wielu ścieżkach, jak np. Czarostwo Tradycyjne, opieramy się na głębokiej relacji z otoczeniem, traktując elementy przyrody, jako istoty świadome a nie jedynie martwe zasoby. Animizm wiąże się z komunikacją z Duchami Miejsc (genius loci), Duchami Opiekuńczymi, Przodkami czy Duchami Zwierząt. Zamiast czcić odległe bóstwa, Czarownik Tradycyjny często wchodzi w interakcje z lokalnymi siłami. Ze względu na animistyczne podejście, magia często polega na proszeniu o pomoc lub negocjacjach z duchami (np. Duchami Ziół czy Kamieni), a nie na narzucaniu woli, co wymaga szacunku do każdego ducha w otoczeniu - ma to ogromne znaczenie w kontekście dyskusji o znaczeniu inwokacji i ewokacji, do której gorąco was zachęcam. Animizm często łączy różne ścieżki gdzie świat duchowy jest bezpośrednio obecny w codziennych działaniach. Choć wypadałoby tutaj wspomnieć, że to raczej na odwrót - różne ścieżki tradycyjne widzą animizm jako ich wspólną cechę. Animizm uważany jest za jedną z - jeśli nie najstarszą z religii/wierzeń/czy światopoglądów i mimo, iż wiele ścieżek śmiało mogłoby nosić już miano prastarych tak animizm wygrywa w tej kategorii.
Wniosek
Widzimy więc, że sam w sobie animizm jest w stanie zmienić podejście adepta nauk tajemnych i przewrócić jego dotychczasowy światopogląd. Zmiana filozofii z osobnych stref sacrum i profanum na przeplatające się ze sobą światy, których możemy doświadczać na porządku dziennym to coś w rodzaju kubła zimnej wody. Być może wydaje się to mało odkrywcze lecz jest to tak na prawdę zmiana konieczna na drodze, każdego kto chce wejść w magię na poważnie.
Rada na koniec
Wracając do tematu spacerów po lesie i zapobieganiu depresji, warto jest zawsze mieć przy sobie coś co można złożyć duchom w ofierze. Po pierwsze pogłębiacie w ten sposób waszą relację z danym miejscem czy duchem. Po drugie czujecie się lepiej wracając do domu i nie zżera was poczucie winy związane z deptaniem tych wszystkich biednych roślin i kamieni. To oczywiście tak pół żartem pół serio natomiast nie widzę w tym nic złego i nie uważam by ktokolwiek mi zarzucił wybudowanie fałszywych przekonań w kimś kto pójdzie za tą radą i zacznie składać ofiary duchom lasu, w którym zamierza kiedyś pracować. Tyle na dziś. Bywajcie Zdrowi!
Dodaj komentarz
Komentarze