Czym jest inwokacja i ewokacja? - Różnice, definicje i perspektywy.

Opublikowano w 10 kwietnia 2026 17:59

Do napisania tego wpisu natchnęła mnie dyskusja na jednym z większych forum gdy szukałem informacji na ten temat w sieci, by sprezentować je przyjacielowi. Zapraszam.

Wstęp

Większość z nas spotyka się z tymi słowami przy pierwszych porządnych książkach o praktyce. Czy to starych grymuarach, czy jakimś kursie poświęconym kultom danych duchów. Wtedy pojawia się pytanie "A co to właściwie jest inwokacja, ewokacja i dewokacja?". O ile dewokacja jest pojęciem na swój sposób prostym do rozszyfrowania kiedy czytamy jej fragment (chodzi w niej o podziękowanie, pożegnanie i odprawienie Ducha/Demona/Siły Wyższej/itp.), o tyle właśnie te pierwsze dwie tworzą zagadkę, którą ciężko jest rozszyfrować bez bólu głowy. Dewokacjami zajmę się kiedy indziej przy okazji omawiania ich budowy i tego jak się zabrać za tworzenie ich samemu. Skupmy się dziś na tytułowych Inwo- i Ewo-

Zaczniemy od smutnej informacji, opowiem wam dzisiaj o dwóch różnych perspektywach oraz przedstawię trzecią, swoją ALE nie powiem wam co jest dla was najlepsze. Zamiast tego spróbuję uzasadnić moje podejście i chętnie przeczytam co wy o tym sądzicie i które spojrzenie jest wam najbliższe. 

 

Perspektywa pierwsza:

Inwokacja - CM (ang. Ceremonial Mages) często używają słowa inwokacja, które rozumieją jako zaproszenie Ducha/Siły Wyższej/itp. do pracy z nimi, czego efektem jest manifestacja wewnętrzna danego "bytu".

Ewokacja - to z kolei zaproszenie danej siły do pracy z Czarownikiem, którego efektem jest manifestacja zewnętrzna  (np. w kręgu lub poza nim).

 

Perspektywa druga:

Inwokacja - jest to zaproszenie Ducha/Demona/itp. lub prośba do danej siły o wsparcie, pomoc czy na przykład inspiracje w pracy magicznej. Nie widzimy tu rozgraniczenia na manifestację wewnętrzną czy zewnętrzną.

Ewokacja - jest to wezwanie danej siły (w charakterze sługi), wbrew woli danego Ducha/Demona/itp.

 

Co mówi słownik?

Słownikowe definicje wspierają pierwszą perspektywę, wyraźnie zaznaczając, że w kontekście okultystycznym inwokacja to akt wzywania np. ducha do wewnątrz własnego ciała, umysłu lub przestrzeni osobistej. Ewokacja zaś jest aktem polegającym na wywołaniu ducha na zewnątrz, do określonej przestrzeni, np. Trójkąta. Nie znajdziemy tam informacji o ubezwłasnowolnieniu ducha czy braku szacunku. Słownik zdaje się po prostu traktować ten temat jakby nie chodziło o konkretny rodzaj zaproszenia ducha a jedynie o jego wydźwięk, co stoi w gestii operatora a nie twardych definicji.

 

Przemyślenia

Pojawia się nam kilka dość znaczących różnic między jednym a drugim podejściem. Jedni rozumieją inwokacje jako zaproszenie istoty duchowej i przejęcie funkcji medium. Drudzy nie rozgraniczają tego czy będzie to wewnętrzna manifestacja, czy też dołączenie do pracy jako osobna jednostka. Wspólną cechą tych dwóch perspektyw jest natomiast samo zaproszenie ducha do pracy a nie zmuszanie go do niej. Ja patrzę na to przez pryzmat zaufania. Niezależnie od tego jakie mamy podejście do inwokacji, opiera się ona na naszym zaufaniu do Ducha/Demona/Istoty, którą wzywamy.

Ciekawiej robi się jednak w przypadku ewokacji.
Z jednej strony widzimy, że jest to zaproszenie ducha czy innej istoty do pracy, robimy to jednak w taki sposób by wezwać daną istotę,  by ta była obok lub np. poza kręgiem. Z drugiej strony widzimy, że jest to wezwanie danego ducha "czy mu się to podoba czy nie", co w wielu praktykach uważane jest za pozbawione szacunku. Odniosę się raz jeszcze do zaufania, gdyż właśnie ono wydaje się grać tutaj pierwsze skrzypce. Jeśli nie ufamy danemu duchowi, to nie pozwalamy na to by miał dostęp do nas samych i nie chcemy by nastąpiła jego manifestacja wewnętrzna, więc wzywamy go poza krąg. W drugim podejściu również widać brak zaufania, gdyż wzywamy danego ducha i pozbawiamy go kontroli, by ten nie był w stanie nam zaszkodzić.

Wnioski

Znaleźliśmy się więc w miejscu, w którym rodzi się pytanie "jak na to patrzeć?". Cóż, prosta odpowiedź brzmi: nie wiem. Osobiście patrzę na to przez pryzmat zaufania, traktując inwokacje jako zaproszenie danego ducha do pracy, jednocześnie układając inwokacje tak, by zakomunikować danemu duchowi czego konkretnie oczekuję i w jaki sposób powinien do mnie dołączyć. Dbam też o swoją ochronę, więc w sytuacji, w której jakiemuś duchowi zechciałoby się testować granice, jestem na to przygotowany. Warto sięgać do definicji danego słowa, by zrozumieć jego znaczenie, lecz nic nie przebije praktyki i eksperymentowania, do czego was zachęcam. Ewokacje faktycznie traktuję jako coś co może być obraźliwe i staram się jej nie używać w przypadku duchów, którym ufam. Rozróżniam je głównie przez ich wydźwięk i konkretne słowa. Uważam, że każdy jest w stanie wyczuć w głosie osoby, która do nas mówi, kiedy faktycznie prosi z szacunkiem a kiedy wymaga od nas danej czynności i takimi regułami kieruje się ja, kiedy wykonuje jakąś pracę magiczną i przyzywam do siebie duchy.

Ku końcowi części pierwszej...

Z tymi informacjami obecnie was zostawiam, jest to zdecydowanie część teoretyczna, ale warta poświęcenia chwili na jej zrozumienie. Do tematu inwokacji i ewokacji wrócimy jeszcze przy omawianiu Elementali i pracy z nimi. Tam przyjrzymy się konkretnym inwokacjom, a oprócz tego, pojawi się też wpis traktujący o tym, w jaki sposób je tworzyć - gdzie te używane przy żywiołach posłużą nam jako mały szablon. Zachęcam do podzielenia się przemyśleniami i liczę na to, że dyskusja będzie rozwojowa dla nas wszystkich. Bądźcie Zdrowi!

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Stwórz łatwo własną witrynę internetową z Webador